Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

@artlip8848 wiesz już co to było?
6 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
/ gość
7 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Witam ,mam takie czerwone plamki na ręce ,które nie chcą zniknąć ,pojawiły się i tak sobie są ,załączam zdjęcie ,co to może być ?
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Wygląda jak zapalenie mieszków włosowych. Może być grzybicze lub bakteryjne. Leczy się w zależności od przyczyny albo lekiem przeciebakteryjnym albo przeciwgrzybiczym (np. mycie szamponem z Ketokonazolem)
17 komentarz
ostatni 19 dni temu  
/ gość
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
/ gość
To nie jest krosta bo nie da się tego wycisnąć, jedynie leci krew. Nie znika od miesiąca ale też się nie powiększa. Co to może być?
1 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Może ktoś juz ma odpowiedź, bo mam takie samo , od czasu do czasu zasiedzi, ale zaczyna robi sie robic coraz większe...
6 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Mam tą samą dolegliwość o której piszecie od ponad 20 lat- z mniejszymi lub większymi przerwami. Po raz pierwszy pojawiła mi się na ustach jak przygotowywałam się do matury, żaden dermatolog mi wtedy nie pomógł na dłuższy czas i właściwie żyję sobie z tym już szmat czasu. Oprócz zainfekowanych ust rozprzestrzenia mi się to na skórę twarzy-broda, nos, powieki gorne lub dolne. Bardzo często liszaje atakują mi ręce, szyję a nawet plecy. Jestem alergikiem, w sezonie wiosennym biorę leki od alergologa, mam bardzo wrażliwą skórę (w kierunku azs). Już nie zliczę ile pieniędzy wydałam na prywatnych dermatologów, którzy pomagali na krótką chwilę a każde leczenie kończyło się niezliczoną ilością maści i dermokosmetyków zalegających w łazience, które miały w końcu pomóc. Nie szaleję z kosmetykami kolorowymi, oprócz tuszu do rzęs i kredki do brwi praktycznie niczego nie używam. Marzę o czerwonej pomadce na codzień ale nieliczne próby pomalowania ust na większe wyjścia wieczorem konczyly się potem efektem papieru ściernego na ustach. Moje obserwacje odnośnie tego schorzenia na przestrzeni ponad 20 lat: - pomagają suplementy na skórę (olej z wiesiołka w tabletkach, wit.B, D), - słońce początkowo pomaga ale potem tylko zaostrza problemy i trzeba smarować usta balsamem z spf, -ciężkie, bagate kremy z wit.c, retinolem peptydami wzmagają problemy, -lekkie płyny micelarne, z prostym składem do mycia twarzy pomagają, -objawy ZAWSZE zaostrzały się na skutek długotrwałego stresu, - przetworzone jedzenie, alkohol (nawet lampka wina, szczególnie czerwonego albo szampan, Słodycze (!), nabiał, Pomidory, Chleb pszenny, pizza, owoce morza, wędzone Ryby, Orzechy ZAWSZE pogłębiały objawy na ustach i ogólnie na całym ciele, - jak przechodziłam na dietę - odchudzającą, bazującą na nieprzetworzonym jedzeniu wszystko ustępowało i nie pojawiało się do momentu silnego stresu, po którym zaczynalam jesc przetworzone jedzenie i wszystko powracało.
87 komentarz
ostatni 11 dni temu  
/ gość
Reklama:
Reklama: