Poprawka do powyższej wypowiedzi, zrobiłam błąd w nazwie, poprawna nazwa to: naczyniak hemosyderynowy tarczowaty (targetoid hemosiderotic hemangioma). Jest bardzo podobny z wyglądu do czerniaka, dlatego często budzi niepokój, ale jest niegroźny.
Dzisiaj zauważyłam, że na moich rękach pojawiły się malutkie, czerwone kropeczki jakby strzepnięta farbka z pędzelka. Nie swędzą i nie dają żadnych niepokojących objawów.
Przestraszyłam się bo pojawiły się jakb z dnia na dzień i przeradzają się w takie blade pieprzyki.
Czy udało się Wam to zdiagnozować?
Miałam kurzajkę wielkości 1 cm. Wychodowałam małpę przez ponad 20 lat. Próbowałam wszystkich specyfików od zamrażaczy z apteki po żele i nawet zamrażanie w gabinecie dermatologicznym. Do Brodacidu też podchodziłam parę razy, ale jakoś efekty marne. I po jakimś czasie wrocilam do niego. Smarowałam konsekwentnie 2 razy dziennie przez 2,5 miesiąca. Bolało jak cholera. Ale pozbyłam się francy! Także ja polecam, ale trzeba cierpliwości i systematyczności.