Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Miałem duzo gorsze przeleczony retinoidami i ostrzykiwanie sterydem na łysienie plackowate i miesiąc -do 2 spokoju i wraca ale inne życie a leciała krew i ropa samoczynnie
29 komentarz
ostatni 2 dni temu  
/ gość
To plamica schamberga
4 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
/ gość
Miałam identycznie. Luszczyca krostkowa, występuje wewnątrz dloni i stóp
3 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
/ gość
Mojej cioci zdiagnozowano stan podobnie wyglądający jako Twardzina
114 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
/ gość
Takie coś się pojawia po całym ciele z góry skórka się łuszczy nie boli i nie swędzi. Co to może byc
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
/ gość
[CYTAT] gość 08-06-2025, 10:44:19 Mam pytanie czy miał ktoś coś podobnego na nodze i czym to można wyleczyć ? Z góry dziękuję za pomoc[/CYTAT]
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
/ gość
Nie pomogły mi żadne kremy, maści, mokre ręczniki, prysznice, loratadyna. Pomogła mi Clatra ( lek na receptę przepisy od lekarza!!!) A tu mona historią: W niedzielę spaliłam sobie plecy na słońcu. Na początku czułam tylko pieczenie - nic strasznego, dało się funkcjonować. We wtorek około południa zaczęło mnie lekko swędzieć, myślałam, że to przez pot, bo byłam na intensywnym spacerze. Wzięłam prysznic, ale wtedy zaczęło się na dobre, swędzenie było coraz silniejsze, skóra napięta i przesuszona. Nakładałam kremy, ale tylko pogarszały sprawę. Swędzenie było tak potężne, że nie mogłam ustać w miejscu. Cały czas się wierciłam, drapałam, wyginałam w dziwne strony - wyglądałam jak opętana. Wzięłam lek na alergię i nałożyłam mokry ręcznik na plecy, co przyniosło chwilową ulgę. Przez dwie godziny siedziałam z tym ręcznikiem, ale potem wszystko wróciło. Swędzenie było nie do zniesienia – jakby tysiące mrówek chodziło mi po plecach. Płakałam z bezsilności, próbowałam nie drapać się, tylko cały czas się ruszać, żeby to jakoś przetrwać. Po około 20 minutach atak trochę zelżał i mogłam już w miarę normalnie funkcjonować, choć wciąż co jakiś czas wyginałam się jak swędzenie się nasilało. Posmarowałam się panthenolem - pomógł trochę, ale niewiele. Myślałam, że wieczorem wszystko się uspokoi, ale w nocy nie zmrużyłam oka. Musiałam być cały czas w ruchu, bo inaczej swędzenie wracało z pełną mocą. Rano umówiłam się na telewizyte do lekarza, który przepisał mi silniejszy lek przeciwalergiczny (Clatra), Fenistil i kontynuację panthenolu. Dopiero wtedy poczułam realną ulgę - wreszcie mogłam funkcjonować oraz normalnie zasnąć.
357 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
/ gość
2 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Reklama: