Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Od dwóch miesięcy zmagam się z nawracającą wysypką wokół oczu łącznie z brwiami i wokół ust aż do brody. Odstawiłam wszystkie kosmetyki i nic to nie daje. Z jakiegoś powodu wszystko się goi i nagle wybucha w pełnym zakresie. Strasznie swędzi i piecze. Nie wiem już co jest przyczyną tego stanu. Nic nie zmieniłam w diecie ani w lekach - femoston conti na menopauzę I euthyrox 25 na hashimoto. Może ktoś miał podobne objawy i mogły mnie chociaż ukierunkować Dziękuję
1 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Witam, czy jest na forum mama CHŁOPCA ze zdiagnozowanym IP? Proszę o kontakt
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Cóż, dopadło i mnie, zdaje się,że coś podobnego, nie wiem ,czy najlepiej do okulisty czy do dermatologa, ze względu na taką bliskość z okiem, znikło całkowicie po travocort. Niestety z dnia na dzień obudziłam się że wznową i przesuwa się na dolną powiekę.
8 komentarz
ostatni 19 godzin temu  
/ gość
Nie pomogły mi żadne kremy, maści, mokre ręczniki, prysznice, loratadyna. Pomogła mi Clatra ( lek na receptę przepisy od lekarza!!!) A tu mona historią: W niedzielę spaliłam sobie plecy na słońcu. Na początku czułam tylko pieczenie - nic strasznego, dało się funkcjonować. We wtorek około południa zaczęło mnie lekko swędzieć, myślałam, że to przez pot, bo byłam na intensywnym spacerze. Wzięłam prysznic, ale wtedy zaczęło się na dobre, swędzenie było coraz silniejsze, skóra napięta i przesuszona. Nakładałam kremy, ale tylko pogarszały sprawę. Swędzenie było tak potężne, że nie mogłam ustać w miejscu. Cały czas się wierciłam, drapałam, wyginałam w dziwne strony - wyglądałam jak opętana. Wzięłam lek na alergię i nałożyłam mokry ręcznik na plecy, co przyniosło chwilową ulgę. Przez dwie godziny siedziałam z tym ręcznikiem, ale potem wszystko wróciło. Swędzenie było nie do zniesienia – jakby tysiące mrówek chodziło mi po plecach. Płakałam z bezsilności, próbowałam nie drapać się, tylko cały czas się ruszać, żeby to jakoś przetrwać. Po około 20 minutach atak trochę zelżał i mogłam już w miarę normalnie funkcjonować, choć wciąż co jakiś czas wyginałam się jak swędzenie się nasilało. Posmarowałam się panthenolem - pomógł trochę, ale niewiele. Myślałam, że wieczorem wszystko się uspokoi, ale w nocy nie zmrużyłam oka. Musiałam być cały czas w ruchu, bo inaczej swędzenie wracało z pełną mocą. Rano umówiłam się na telewizyte do lekarza, który przepisał mi silniejszy lek przeciwalergiczny (Clatra), Fenistil i kontynuację panthenolu. Dopiero wtedy poczułam realną ulgę - wreszcie mogłam funkcjonować oraz normalnie zasnąć.
357 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
/ gość
Bardzo proszę o informację co to jest za znamie?
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
/ gość
moge jeszcze poradzic abys zrobil posiew na candida tinea manuum, moze uda sie zlapac jakis trop, pozdrawiam
246 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Witam i co to było? Proszę o odpowiedź
2 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
/ gość
Czy u Was wyjaśniło się co z tym uszkiem? Mam podobny problem u córki 5letniej. Od prawie miesiąca ucho momentami aż sine, opuchnięte, do tego dochodzi rozpalony policzek od strony ucha a po tygodniu po przeciwnej stronie. Badania krwii nic nie wykazały, teraz idziemy na kolejne plus badania na pasożyty itp....
4 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
/ gość
Reklama: