Cześć. Dwa lata temu pojawiły się na moich rękach zmiany jak na zdjęciu. Teraz mam je pojedyncze, ale zdjęcie przedstawia początkowy stan. Trochę przekłamuje kolor, bo wyglądają na czerwone, ale tak naprawdę jest to kolor skóry, tylko przez to, że pokryte są jakby łuską, która jest błyszcząca, to w świetle wydają się ciemniejsze. Najpierw pojawiły się na jednym przedramieniu, po jakimś czasie na drugim. Nie bolały, nie swędziały, po prostu dłuższy czas po prostu były, a potem zaczęły się łuszczyć - tą świecącą skóra odchodziła i wtedy stawały się czerwone i swędzące. Po kilku dniach wydawało sie, że zniknęły i nie ma po nich śladu, ale zaraz znowu pojawiały się te świecące plamy i tak w koło od dwóch lat, tyle że jest ich zdecydowanie mniej. Byłam u kilku dermatologów, wypróbowałam maści przeciwgrzybiczne i sterydy, maści nawilżające, mocznik, itd. Nic nie pomaga. Lekarze nie wiedzą co to jest mimo dermatoskopii. Może AZS, może liszaj, może od słońca. Nie wygląda im to na nic groźnego, więc tak leczą objawowo, ale nic nie pomaga. Zostaje mi biopsja skóry, ale w tym miejscu trudno będzie bez blizny, bo mam cienką skórę i skłonność do bliznowacenia. Póki co odwlekam więc tą decyzję, ale chyba mnie to nie ominie w najbliższym czasie, o ile ktoś tutaj nie miał takiego problemu i czegoś nie doradzić. Pozdrawiam